5 rzeczy, które musisz zrobić w Święta

Święta tuż za rogiem, właściwie już nadeszły. Być może Was rozczaruję, ale nie zamierzam publikować żadnych poradników prezentowych, te znajdziecie na każdym blogu lifestylowym. Jeśli liczycie na porady dotyczące pomysłów na prezenty dla niej, dla niego, dla spóźnialskich, leniwych czy mało pomysłowych czy też innych osób w potrzebie, to z góry Was uprzedzam, że trafiliście pod zły adres i takiego wpisu się nie doczekacie. Może w przyszłym roku, ale to nic pewnego.

To co w tym roku mogę Wam zaoferować to lista 5 rzeczy, które każdy z Was powinien zrobić w ciągu zbliżających się świąt. Oto mój MUST DO na święta.

1. Odłącz się

I to całkowicie. Z perspektywy raczkującego blogera o dość wąskim gronie czytelników taka porada to prawie jak wyrok śmierci, w końcu skoro wszyscy mamy wolne, istnieje duże prawdopodobieństwo zwiększonego ruchu na stronie przy publikacji jakichkolwiek materiałów. A że znamy się jedynie wirtualnie i jest to nasze jedyne medium komunikacji, warto byłoby ten czas wykorzystać na zacieśnianie więzi.

Ale wbrew sobie (a także milionom innych blogerów, którzy chyba mi to wybaczą) zalecam Wam całkowite odłączenie się od Internetu na czas świąt. Wierzcie mi, że świat się nie zawali, jeśli przez kilka dni nie będziecie odświeżać stron, które regularnie śledzicie. Spokojnie nadrobicie zaległości, które nagromadzą się Wam przez te kilkadziesiąt świątecznych godzin. Zrezygnujcie z fejsa, z blogów, z portali informacyjnych. Zamiast tego zadzwońcie do swoich przyjaciół i złóżcie im życzenia, takie od serca. Nie żadne skopiowane wierszyki. Wybierzcie tych, którzy są Wam naprawdę bliscy i pomyślcie czego im brakuje w życiu, i tego właśnie im życzcie. A co do komputera: najlepiej na czas świąt wynieście go na strych, wrzućcie w czeluści szafy, schowajcie pod łóżko. Zróbcie z nim cokolwiek, tylko go nie włączajcie.

2. Wyjdź z ukrycia

Po tym oczywiście jak już schowasz komputer w szafie:) Nie unikaj przygotowań związanych ze świętami. Wręcz przeciwnie, czynnie zaangażuj się w nie. Nie udawaj, że masz pilne sprawy do załatwienia, zrobienia, nie wybywaj z domu pod byle pretekstem. Znajomi, nie zając – poczekają. Jeśli do tej pory omijałeś kuchnię w tym okresie szerokim łukiem, zaryzykuj i zajrzyj do tej pieczary pełnej złowrogo bulgoczących na kuchence garów, dziwnych mikstur i podejrzanych specyfików, które po przejściu czasem nie 5, a 55 przemian, staną się twoją strawą na najbliższe dni. Nieważne, że nie potrafisz gotować, a w domu jest masa innych osób, które z całą pewnością poradzą sobie z ogarnięciem świątecznego menu. Zaoferuj swoją pomoc, nawet gdyby miała ona dotyczyć najprostszych czynności. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne gotowanie. Przesiadywanie godzinami w kuchni to dla mnie największa radość w tym okresie. To właśnie we wspólnym przebywaniu kryje się magia świąt. Nie w kolorowych światełkach i dusząco-gryzącej gazowej chmurze, jaka wita nas na wejściu do każdej galerii. To ludzie tworzą magię tego czasu. Nie daj się zatem zwieść marketingowym sztuczkom i tanim socjotechnicznym chwytom.

3. Odśwież pamięć

I nie mam tutaj na myśli pamięci komputera, bo jak już ustaliliśmy, on na święta trafia do szafy:) Przypomnij sobie czasy dzieciństwa i emocje, które towarzyszyły Ci w związku z nadchodzącą Gwiazdką. To podniecenie, radość i szczera ufność, że tym razem uda Ci się przechytrzyć Świętego (tudzież Dziadka Mroza, Dzieciątko,Gwiazdkę czy kto tam w Waszych regionach odpowiedzialny jest za prezenty) i podejrzeć go przy pracy. Przypomnij sobie te wszystkie lata podczas których w tempie co najmniej Pendolino spożywałeś wigilijną kolację, bo jej skończenie otwierało drogę do największej radości płynącej z otwierania prezentów. Dzięki temu, że w mojej rodzinie pojawiły się dzieci, przeżywanie Świąt nabrało innego wymiaru. Odkąd przyszło na świat najmłodsze pokolenie, wszyscy staramy się jeszcze lepiej i głębiej przeżyć ten czas, próbując, przy pomocy dzieci, odkryć w sobie może trochę zapomniane i przykurzone upływem czasu emocje, o których dawno zapomnieliśmy.

4. Bądź wdzięczny

Za wszystko co od życia otrzymałeś. Za to, że masz z kim spędzać ten wyjątkowy w roku czas, za to że otaczają się ludzie, którzy Cię bezgranicznie kochają i na których zawsze możesz polegać. Wierz mi, że jest masa powodów, dla których powinieneś być wdzięczny. Choćby za to że masz wszystkie kończyny, które sprawnie przenoszą Cię w dowolnie wybranym kierunku. Przez pewien czas poruszałam się na trzech nogach, więc uwierz mi, wiem co mówię. Kiedy sznurowanie butów sprawia Ci trudność a przejście dla pieszych zdaje się mieć długość co najmniej trasy maratonu, człowiek zaczyna doceniać tę umiejętność, jaką jest zdolność do poruszania się jedynie na 2 nogach. Zresztą powodów do wdzięczności dostarcza pierwsza lepsza wokanda sądowa (to tak branżowo, w końcu to blog też prawny). Wystarczy poznać parę historii ludzi, którzy ulegli wypadkom komunikacyjnym, a aktualnie ich uszczerbek na zdrowiu szacowany jest na np. 500% (tak, jest to możliwe), a którzy dochodzą zadośćuczynienia za krzywdę,  ewentualnie kilka spraw o ubezwłasnowolnienie, by przekonać się, że w Twoim życiu wszystko poszło zajebiście wręcz idealnie. I choć może Twoja figura nie przypomina tej którą ma Ewa Chodakowska, włosy od dłuższego czasu wysyłają Ci sygnał S.O.S., a krzywy nos mógłby konkurować z wieżą w Pizie, wiedz, że i tak masz powody do radości. W święta bądź wdzięczny szczególnie za to, że możesz spotkać się w tym samym gronie przy wigilijnym stole. I nie zapominaj, że w którymś momencie sytuacja ta ulegnie zmianie i w końcu kogoś przy tym stole zabraknie, nikt nie wie jednak, kiedy to nastąpi, zatem wykorzystaj dobrze ten świąteczny czas, który jest Ci dany. Postaraj się porozmawiać szczerze i otwarcie z członkami swojej rodziny, zapytaj się co u nich i naucz się ich słuchać. Nie zbywaj ludzi, którzy chcą się do Ciebie zbliżyć. Budowanie wokół siebie muru to bardzo kiepski pomysł na ten wyjątkowy czas w roku.

5. Dziel się

Wszystkim: uśmiechem, dobrym słowem, pomocną dłonią. Kiedy ostatnio powiedziałeś mamie/tacie, że są Ci bliscy i że dziękujesz im za wysiłek, jaki włożyli byś Ty mógł być w tym miejscu w jakim jesteś? Kiedy zdarzyło Ci się obdarzyć uśmiechem kompletnie obcą sobie osobę mijaną na ulicy, w sklepie czy w tramwaju? Podziel się sobą i zrób coś dobrego dla nieznanej Ci osoby: okaż wsparcie, zaoferuj pomoc, a może spraw nieoczekiwany prezent. Czasem wystarczy tak niewiele, by dać komuś radość.

Mam nadzieję, że wspaniale przeżyjecie ten nadchodzący czas.

Dobrego czasu świątecznego Wam życzę,

zwyczaj-nie-zwyczajna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *